DAMNIT//PRYWATNOŚĆ

DOKUMENT · RODO ART. 13

Polityka prywatności

Krótko i konkretnie: nie ma tu analityki zewnętrznych firm, reklam, profilowania marketingowego ani ciasteczek, na które trzeba by się zgadzać. Odsłony liczę anonimowo, bez adresu. Osobno prowadzę dziennik dostępu, w którym Twój adres IP jest zapisywany na 30 dni i służy wyłącznie bezpieczeństwu strony. Poza tym nie dostaję o Tobie niczego, dopóki sam nie napiszesz do mnie formularzem. Wszystko to opisuję niżej.

KTO ODPOWIADA ZA DANE

Administratorem danych jest Damian Skrzypiec, prowadzący stronę damnit.com.pl. Kontakt w każdej sprawie dotyczącej danych: kontakt@damnit.com.pl.

CO ZBIERAM I PO CO

Gdy wysyłasz wiadomość formularzem, dostaję Twój adres e-mail i treść wiadomości. Podanie ich jest dobrowolne, ale bez nich nie mam jak odpowiedzieć. Nie proszę o imię, telefon ani nic innego - i nie doczytuję tego z żadnego zewnętrznego źródła.

Podstawą przetwarzania jest mój prawnie uzasadniony interes, czyli prowadzenie korespondencji (art. 6 ust. 1 lit. f RODO), a jeśli piszesz w sprawie współpracy - działania przed zawarciem umowy na Twoje żądanie (art. 6 ust. 1 lit. b RODO).

Twój adres IP jest widoczny dla mechanizmu, który ogranicza liczbę wiadomości z jednego adresu (ochrona przed spamem). Ten mechanizm nie zapisuje go nigdzie, licznik żyje w pamięci serwera i znika przy jego restarcie. Nie zapisują go też statystyki odwiedzin. Adres jest natomiast zapisywany w dzienniku dostępu, przez 30 dni, i opisuję to niżej.

JAK DŁUGO TO TRZYMAM

Wiadomości trzymam w skrzynce pocztowej przez 12 miesięcy od ostatniej korespondencji w danej sprawie, a potem je usuwam. Jeśli poprosisz wcześniej - usunę wcześniej.

Treść wiadomości nie trafia do bazy danych strony. Jedynym miejscem, w którym istnieje, jest skrzynka pocztowa.

KOMU TE DANE TRAFIAJĄ

Nikomu poza dostawcą infrastruktury: serwer strony i skrzynka pocztowa stoją w OVHcloud, który przetwarza dane na moje zlecenie jako podmiot przetwarzający. Nie sprzedaję danych, nie udostępniam ich do celów marketingowych i nie przekazuję ich poza tę jedną firmę.

Strona nie odpytuje żadnego innego serwera: nie ma tu Google Analytics, pikseli reklamowych, map, osadzonych filmów, czcionek z obcych domen ani systemu antyspamowego zewnętrznej firmy. Wszystko, co wczytuje Twoja przeglądarka, pochodzi z damnit.com.pl.

CIASTECZKA

Dla zwykłego gościa strona nie ustawia żadnych ciasteczek, także tych „analitycznych” czy „marketingowych”, bo ich tu nie ma. Dlatego nie zobaczysz banera zgody: nie ma na co się zgadzać. Dziennik dostępu tego nie zmienia, bo działa po stronie serwera i nie zapisuje ani nie czyta niczego na Twoim urządzeniu.

W pamięci przeglądarki zapisuję jedynie Twoje ustawienie wyglądu strony (motyw, efekty). To zwykła preferencja, bez identyfikatora i bez wysyłania czegokolwiek na serwer. Ciasteczka sesyjne pojawiają się wyłącznie po zalogowaniu do panelu, z którego korzystam ja.

STATYSTYKI ODWIEDZIN

Liczę, ile razy ktoś otworzył tę stronę. Robię to sam, na własnym serwerze, bez Google Analytics i bez żadnego zewnętrznego narzędzia. Nic o Twojej wizycie nie wychodzi na inny serwer.

Na dysk trafiają wyłącznie liczby, jeden wiersz na dobę: ile było odsłon, ilu różnych gości, ile z tych wejść było moich własnych i ile pochodziło od robotów. Osobno liczę te same odsłony w podziale na kraj, rodzinę przeglądarki i rodzaj urządzenia, czyli komputer, telefon albo tablet.

Nie zapisuję Twojego adresu IP ani jego skrótu. Nie zapisuję adresu podstrony, z której przyszedłeś, ani godziny wizyty. Nie zapisuję żadnego identyfikatora, który pozwoliłby rozpoznać Cię przy następnym wejściu. Nie buduję profilu, nie śledzę Cię między dniami i nie łączę tych liczb z niczym innym.

Żeby nie policzyć tej samej osoby dwa razy w ciągu dnia, serwer trzyma w swojej pamięci nieodwracalny skrót Twojego adresu, tylko na bieżącą dobę i tylko do porównania. Skrót nigdy nie trafia na dysk i znika razem z restartem serwera.

Kraj wyliczam z adresu IP w pamięci, korzystając z lokalnej bazy. Na dysk idzie sam licznik, na przykład „Polska: 40”, a adres przestaje istnieć w chwili wysłania odpowiedzi. Baza krajów pochodzi z IP Geolocation by DB-IP (db-ip.com, licencja CC BY 4.0).

Podstawą jest mój prawnie uzasadniony interes, czyli chęć wiedzieć, czy ktoś tu zagląda (art. 6 ust. 1 lit. f RODO). Nie pytam o zgodę na ciasteczka, bo licznik niczego nie zapisuje ani nie czyta na Twoim urządzeniu. Nie ma na co się zgadzać. Te liczby widzę wyłącznie ja, w panelu, do którego trzeba się zalogować. Nie są nigdzie publikowane.

DZIENNIK DOSTĘPU

Prowadzę dziennik dostępu do strony. Zapisuję w nim Twój adres IP, czas, adres, o który przyszło żądanie, jego rodzaj (na przykład pobranie strony albo wysłanie formularza), pełny opis przeglądarki i urządzenia, jaki Twoja przeglądarka sama wysyła, ustawiony w niej język oraz adres strony, z której do mnie trafiłeś, jeśli przyszedłeś z odnośnika. Dotyczy to zarówno podstron, jak i adresów technicznych, z których strona korzysta w tle. Wszystko na własnym serwerze, bez udziału innych firm.

⚠ Powiem to wprost, bo brzmi poważniej niż lista wyżej: te dane razem składają się na dość szczegółowy opis Twojej przeglądarki. Zbieram je, żeby odróżniać ludzi od automatów i rozpoznawać nadużycia. Nie zbieram ich po to, żeby śledzić Cię między stronami i nie mam jak tego robić: nie zostawiam żadnego znacznika w Twoim urządzeniu, więc gdy zmienisz adres IP, przestaję Cię rozpoznawać. Z adresu strony, z której przyszedłeś, zapisuję samą nazwę i ścieżkę, bez tego, co stoi po znaku zapytania - tam bywają tokeny i identyfikatory kampanii.

Przejścia między podstronami w trakcie jednej wizyty nie tworzą osobnych wpisów, bo wykonuje je już sama przeglądarka. W dzienniku zostaje samo wejście na stronę, a nie zapis tego, co czytałeś dalej.

Kraj i nazwę operatora wyliczam z adresu dopiero wtedy, gdy zaglądam do dziennika, korzystając z lokalnych baz. Nie są zapisywane osobno, bo nie muszą być.

Cel jest jeden: bezpieczeństwo strony i wykrywanie nadużyć, w tym prób nieautoryzowanego dostępu, nadmiernego obciążania serwera i nietypowej aktywności. Podstawą jest mój prawnie uzasadniony interes (art. 6 ust. 1 lit. f RODO, w związku z motywem 49). Tych danych nie używam do reklamy, nie profiluję Cię w celach marketingowych i nie udostępniam ich nikomu.

Czego w dzienniku nie ma: treści formularzy, parametrów adresu (mogłyby nieść to, co wpisałeś), odsyłacza, z którego przyszedłeś, ani żadnego identyfikatora zapisanego w Twojej przeglądarce. Nie zapisuję też miasta ani województwa.

Wpisy usuwam po 30 dniach i nie trafiają do kopii zapasowych, więc po tym czasie nie zostaje z nich nic. Widzę je wyłącznie ja, w panelu, do którego trzeba się zalogować.

Możesz wnieść sprzeciw wobec tego przetwarzania i poprosić o wcześniejsze usunięcie wpisów dotyczących Ciebie. Wystarczy napisać na kontakt@damnit.com.pl.

Osobno, gdy coś się nie udaje (błąd aplikacji, przerwane żądanie, próba wejścia na nieistniejący adres), wpis diagnostyczny z adresem IP zapisuje też oprogramowanie pośredniczące serwera. Te wpisy trafiają do systemowego dziennika o ograniczonym rozmiarze i są nadpisywane przez nowsze, więc w praktyce znikają po kilku tygodniach. Nie przeglądam ich w innym celu niż naprawa awarii i bezpieczeństwo strony.

CO OTWIERASZ NA STRONIE

Artykuły, gra i tryb disco otwierają się na stronie bez zmiany adresu, więc z samego żądania nie wynika, co otworzyłeś. Zapisuję to osobno: rodzaj rzeczy (otwarcie strony, artykuł, komenda, odnośnik wychodzący), jej nazwę, czas i Twój adres IP. Nazwa bierze się z mojej treści albo z adresu odnośnika. Tego, co wpisujesz w pola, nie zapisuję nigdy.

Po co: chcę wiedzieć, które teksty są czytane i co ludzie na stronie uruchamiają. Samo otwarcie strony zapisuję po to, żeby odróżnić odwiedziny człowieka od ruchu automatów - automaty nie uruchamiają skryptów, więc tej informacji nie wysyłają, a bez niej nie umiem powiedzieć, ilu ludzi naprawdę tu było. To inny cel niż bezpieczeństwo, dlatego wymieniam go osobno, a nie doklejam do rozdziału powyżej. Podstawą jest mój prawnie uzasadniony interes (art. 6 ust. 1 lit. f RODO). Nie profiluję Cię w celach reklamowych, nie łączę tych danych z żadnym zewnętrznym zbiorem i nikomu ich nie udostępniam.

Ten mechanizm nie zapisuje niczego w Twojej przeglądarce i nie czyta niczego o Twoim urządzeniu: żadnego ciasteczka, żadnej pamięci lokalnej, rozdzielczości ekranu ani listy czcionek. Nie mierzę ruchu kursora, przewijania ani czasu czytania. Dlatego nadal nie ma tu banera zgody.

Wpisy usuwam po 30 dniach, tak samo jak dziennik dostępu, i nie trafiają do kopii zapasowych. Sprzeciw albo wcześniejsze usunięcie: kontakt@damnit.com.pl. Jedno żądanie usuwa wpisy z obu dzienników.

TWOJE PRAWA

Masz prawo dostępu do swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania opartego na uzasadnionym interesie. Wystarczy napisać na kontakt@damnit.com.pl.

Jeśli uznasz, że przetwarzam dane niezgodnie z prawem, możesz złożyć skargę do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych (ul. Stawki 2, 00-193 Warszawa).

BEZPIECZEŃSTWO

Strona działa wyłącznie po HTTPS. Wiadomość z formularza jedzie do skrzynki połączeniem szyfrowanym, bez załączników i bez przekazywania czegokolwiek dalej.

ZMIANY

Jeżeli strona zacznie kiedyś korzystać z narzędzia zewnętrznej firmy, opiszę to tutaj, zanim je włączę.

Obowiązuje od: 2026-09-12
Aktualizacja dokumentu: 2026-09-12 18:38

regulamin← wróć na stronę główną